|
|||||||||||||||||||||||||
|
ORĘDZIE ZA, A NAWET PRZECIW
Prezydencka diagnoza stanu faktycznego, zdaje się przystawać do rzeczywistości - Kaczyński przyznaje, że "mamy prawo być niezadowoleni z tego, jak od wielu już lat funkcjonuje system opieki zdrowotnej". Można mieć tylko wątpliwości co do słowa "funkcjonuje", którego - moim skromnym zdaniem - użyto nieco na wyrost... Zgoda w kwestii, że nie jest dobrze, nie zmienia jednak faktu, że w planowanym referendum Prezydent zamierza zakreślić "nie", czyli opowiedzieć się za utrzymaniem katastrofalnego status quo. "Rolą państwa - mówi Kaczyński - jest tworzenie takich modeli funkcjonowania służby zdrowia, które są najbardziej efektywne z punktu widzenia obywateli". Najbardziej efektywny jest, oczywiście, kapitalizm. Ale na niego Prezydent się "fundamentalnie nie zgadza", bo "ochrona zdrowia jest ostatnią dziedziną życia społecznego, w której miałyby obowiązywać zasady wolnego rynku". Innymi słowy - Prezydent twierdzi, że służba zdrowia to nie miejsce na to, by walczyć o pacjenta, konkurując w dostarczaniu mu lepszych i tańszych usług. Nie jest to też dziedzina życia, w której placówki nieuczciwe, nie dbające o pacjentów i zawyżające ceny, mogłyby tracić klientów i bankrutować. "Pacjent nie może być traktowany jako źródło zysku" - a w czymże lepszy jest dzisiejszy system, w którym pacjent jest traktowany jak śmieć albo namolny petent? "Szpital, czy ośrodek zdrowia nie może być po prostu maszyną do robienia pieniędzy" - czy wobec tego lepiej jest dziś, gdy publiczne szpitale są, przynoszącymi gigantyczne straty, nieudolnymi i niegospodarnymi maszynkami do mielenia publicznych pieniędzy? Panie Prezydencie, pańskie orędzie to najlepszy dowód na to, że można być zajadłym antykomunistą i pozostać uwięzionym w klatce czerwonych dogmatów; można dostrzegać tyranię status quo i zarazem być najlepszym sojusznikiem niewydolnego systemu. To orędzie to dowód kompletnej bezradności i bezideowości Prezydenta, który jest "za, a nawet przeciw". Prawda o służbie zdrowia jest natomiast taka, że dopóty będziemy chorować na socjalizm, dopóki pacjent, nie będzie "traktowany jako źródło zysku", a szpitale nie staną się "po prostu maszyną do robienia pieniędzy". felieton "Ja, Kurp..."
|
||||||||||||||||||||||||
|
© Krzysztof Pochmara 2006-2010
|
|||||||||||||||||||||||||